Okres wielkanocny w "Zrzeszeniu Ludzi z Gór"

Wraz z nadejściem wiosny budzą się w nas wspomnienia i przeżycia na temat zwyczajów i obrzędów wielkanocnych.

Do tego tematu zachęciły nas dzieci z Przedszkola Nr 9 w Oświęcimiu, zapraszając do siebie na kolejne spotkanie. 13 marca 2002r. liczna grupka osób Zrzeszenia Ludzi z Gór w strojach góralskich przybyła do przedszkola.

Uśmiechnięte twarze dzieci i radość personelu pedagogicznego i opiekuńczego stworzyła miłą atmosferę. Powitano nas gromkimi brawami, występem artystycznym i życzeniami. Po tak miłym akcencie przyszła kolej na górali, by oczekiwania dzieci się spełniły. 

Śpiewaliśmy stosowne dla maluchów piosenki góralskie, opisywaliśmy swoje stroje, opowiedzieliśmy o zwyczajach i obrzędach świątecznych w górach. W miarę naszych możliwości mówiliśmy gwarą, a następnie tłumaczyliśmy trudniejsze wyrażenia gwarowe. Zainteresowanie maluchów było ogromne, odważniejsze dzieliły się wrażeniami i wiadomościami, które przekazywały im babcie lub dziadkowie. Chłopcy nakładali na głowy kapelusze, a dziewczynki stroiły się koralami i gorsetami.

Z kolei rozpoczęła się twórcza praca. Z przyniesionych kolorowych bibuł, drucików, gałązek, zielenin, dzieci robiły palmy, które umieściły w wazonach. Nasza koleżanka Bronia Kosek demonstrowała kolejne czynności z wykonaniem kwiatów, a pozostałe góralki i wychowawczynie służyły radą i pomocą. Z wielką uwagą i radością powstawały w rączkach dzieci piękne, kolorowe kwiaty. Choć praca była mozolna, to jednak cel został osiągnięty. Każde dziecko wykonało po kilka kwiatów, którymi później stroiły palmy. Radościom nie było końca, poszczególne grupy były dumne ze swej najpiękniejszej "królowej". Prace i radość dzieci podkreśliły panie wykonując zdjęcia indywidualnie i grupowo.

Zdziwienie maluchów było jeszcze większe, kiedy usłyszały od prezesa Franciszka Grygla, że w górach palmy sięgają nawet do 15 metrów. Takie duże i ciężkie są niesione przez dorosłych chłopaków do kościoła w Niedzielę Palmową, aby je poświęcić.

O dalszych zwyczajach opowiedziała Maria Warchał. Jak pamięta, z poświęconych palm robi się w domu krzyżyki, które gospodarze stawiają wśród zasiewów ozimych, by chroniły przed gradobiciem i burzą. Czasami palmy upychają pod strzechy, by chroniły dom przede wszystkim od ognia i pożaru lub startą na proch palmę wraz z innymi poświęconymi ziołami używa się do okadzenia domów lub chorego bydła. O tych zwyczajach pamiętają jedynie starsi gazdowie lub gaździny.

Zrzeszenie od tej pory już żyło atmosferą świąt. Na spotkaniach robiono z bibuły kolorowe kwiaty, a prezes gromadził elementy dekoracyjne i wraz z żoną, też góralką ubrali palmę. W Niedzielę Palmową z przepiękną, duża palmą udaliśmy się zwartą grupą w strojach góralskich do sanktuarium Wspomożenia Wiernych w Oświęcimiu, gdzie uczestniczyliśmy w procesji. To była piękna wizytówka Zrzeszenia Ludzi z Gór.

Następne dni przeznaczyliśmy na opracowanie i przygotowanie programu adoracji na Wielki Piątek. Na program złożyły się: pieśni wielkopostne śpiewane przeważnie w górach, wiersze tematyczne oraz misterium wielkopostne.

Adorowaliśmy w trzech parafiach, tj. w kościele p.w.Maksymiliana Kolbe, w sanktuarium Wspomożenia Wiernych w Oświęcimiu oraz w parafii Miłosierdzia Bożego.

Uaktualniliśmy również gazetkę, która znajduje się w gablocie, aby zainteresować ludzi folklorem i obyczajami górali.

Dziękowaliśmy Bogu za otrzymane łaski i możność czuwania przy grobach Pana Jezusa i jednocześnie prosząc Stwórcę o dalsze zdrowie i siły, aby jeszcze uczestniczyć w rezurekcji w Wielką Sobotę w kościele p.w. Maksymiliana Kolbe, gdzie proboszczem jest ks. Józef Niedźwiedzki oraz w Wielką Niedzielę w sanktuarium Wspomożenia Wiernych w Oświęcimiu, gdzie proboszczem jest ks. Jerzy Szkiert.

Dziś możemy śmiało powiedzieć, że warto było się trudzić. Z Bożą pomocą wykonaliśmy wszystkie skryte marzenia, nikt z domowników nie odczuł z tego powodu uszczerbku w organizowaniu świąt rodzinnych, nikt nie chorował, a radość i satysfakcja dla nas ogromna.

Opracowała: Maria Warchał