Zakończenie Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia

Zamknięcie Bramy Miłosierdzia w kościele stacyjnym w Oświęcimiu

12.11.2016 r.

zak rok m002

Uroczystości przewodniczył Ks. Bp Tadeusz Rakoczy, Biskup Senior diecezji bielsko - żywieckiej

Słowa homili Bpa Tadeusza Rokoczego:

 Umiłowani bracia i siostry, czcigodni i drodzy bracia kapłani, drogi księże prałacie Józefie razem z wszystkimi wikariuszami i katechetami, twoimi współpracownikami i wszyscy drodzy bracia kapłani tak licznie obecni tutaj, sąsiedzi i przyjaciele, którzy czuliście potrzebę serca, by przejść po raz ostatni teraz przez tę bramę i otworzyć serca własne i waszych parafii na Boże Miłosierdzie.

GALERIA

Drodzy diakoni i siostry zakonne obecne tutaj i wy także drodzy młodzi przyjaciele ministranci i lektorzy, którzy obraliście może niełatwą ale piękną drogę waszego młodego życia w służbie Bożej, co przyniesie w was piękne owoce i tego wam z całego serca życzę.

Wszyscy bracia i siostry tej bliskiej mojemu sercu parafii pod patronatem św. Maksymiliana Marii Kolbe, drodzy mieszkańcy Oświęcimia i wszyscy obecni na tej uroczystej Mszy św., w czasie której otwieramy głęboko nasze serca na Boga bogatego w Miłosierdzie. Wszystkich was serdecznie pozdrawiam w tym wyjątkowym dniu, gdy przychodzi nam dokonać symbolicznego aktu, jakim jest zamknięcie Bramy Miłosierdzia z racji kończącego się już niebawem Jubileuszowego Roku Miłosierdzia.

zak rok m104

Na wstępie pragnę dobitnie zaznaczyć, że to symboliczne zamknięcie nie jest rezygnacją z dostępu do Bożego miłosierdzia, które nieustannie żyje we wspólnotach Kościoła. Bóg bogaty w miłosierdzie nie oddala się od nas ani nie zamyka przed nami, ale wciąż nas poszukuje i wychodzi naprzeciw w Kościele z otwartymi, miłującymi ramionami zanim my sami o tym pomyślimy. On w swoim miłosierdziu nigdy się nie nuży ani się nie zniechęca. Nabierzcie ducha i podnieście głowy ponieważ zbliża się wasze odkupienie, śpiewaliśmy przed Ewangelią. To odkupienie przybliżyło się do nas w sposób nadzwyczajny, gdy papież Franciszek idąc śladami św. Siostry Faustyny i św. Jana Pawła II ogłosił Rok Miłosierdzia. Uczynił to dlatego, aby został intensywnie przeżyty w każdym kościele partykularnym i aby w ten sposób pozwolić każdemu człowiekowi doświadczyć miłosierdzia Boga Ojca poprzez czynną misję Kościoła. Chodziło przecież także o to, aby był ten rok nieustannie przeżywany w całym Kościele, bo Bóg bogaty w miłosierdzie nie zna ani zachodu słońca, ani wschodu a jego miłosierdzie nie zna żadnych granic.

Papież Franciszek zwierzył się czasopismu Credere - wierzyć tymi słowami: Moje pierwsze rozważanie na Anioł Pański jako papieża było o miłosierdziu Bożym. To nie była jakaś strategia, to płynęło z serca. Duch Święty czegoś chce. Jest rzeczą oczywistą, że dzisiejszy świat potrzebuje miłosierdzia, potrzebuje współczucia to znaczy cierpienia z drugim. Jesteśmy przyzwyczajeni do niedobrych wiadomości, do wiadomości okrutnych, do największych okrucieństw, które obrażają imię i życie Boga. Świat musi odkryć, że Bóg jest Ojcem, że istnieje miłosierdzie, że okrucieństwo do niczego nie prowadzi, że potępienie nie jest drogą. Przyszedł mi na myśl ten obraz Kościoła jako szpitala , mówi Ojciec Święty, szpitala polowego po bitwie. To prawda, ileż jest ludzi poranionych i zniszczonych. Rannymi trzeba się zaopiekować, pomagać im wyzdrowieć. Sądzę, że jest to pora miłosierdzia, jest to rok przebaczenia, rok pojednania. Ojciec mówi zatrzymajcie się i przyjdźcie do mnie. Zanim człowiek uczyni krok moi drodzy w kierunku Boga, On sam wychodzi naprzeciw każdego i każdej z nas. Przychodzi w Chrystusie i w Nim najpełniej objawia tajemnicę swej miłosiernej miłości. W narodzeniu Jezusa, w Jego życiu, w cudach i nauczaniu a nade wszystko w Jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu zajaśniała tajemnica miłosierdzia Boga. Bóg bogaty w miłosierdzie, jak ojciec z przypowieści, nie zamyka serca dla żadnego ze swoich synów. Oczekuje na nich, szuka ich, odnajduje tam, gdzie odmowa udziału we wspólnocie więzi ich w odosobnieniu i podziale, wzywa ich aby gromadzili się wokół jego stołu w świątecznej radości przebaczenia i pojednania. Boże miłosierdzie rozlewa się w Kościele.

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia 8 grudnia zeszłego roku Ojciec Święty otworzył w bazylice św. Piotra Drzwi Święte, które odtąd stały się Bramą Miłosierdzia, gdzie każdy wchodzący może doświadczyć miłości Boga, który pociesza, przebacza i daje nadzieję, gdzie na ogrom ludzkiego grzechu Bóg odpowiada pełnią przebaczenia.

Z kolei 13 grudnia minionego roku zostały otwarte drzwi w bazylice św. Jana na Lateranie, czyli w katedrze Rzymu, później też zostały otwarte Drzwi Święte w katedrach każdego Kościoła lokalnego w niezliczonych sanktuariach a także w tym pięknym oświęcimskim kościele. Jubileusz jest więc świętowany w Rzymie i w kościołach lokalnych, jako widzialny znak komunii całego Kościoła. Rok Miłosierdzia zakończy się wnet 20 listopada w święto Chrystusa Króla Wszechświata. W tym dniu zamykając Drzwi Święte powierzymy Chrystusowi Panu życie Kościoła całej ludzkości i ogromnego kosmosu prosząc o wylanie Jego miłosierdzia jak rosy porannej, aby owocna stała się historia, którą mamy tworzyć w najbliższej przyszłości zaangażowaniem wszystkich. O jakże pragnę, napisał Ojciec Święty, aby nadchodzące lata były naznaczone miłosierdziem, tak byśmy wyszli na spotkanie każdej osoby niosąc dobroć i czułość Boga. Do wszystkich tak wierzących, jak i tych, którzy są daleko niech dotrze balsam miłosierdzia jako znak królestwa Bożego, które jest już obecne pośród nas. Chrystus powiedział o sobie – Ja jestem bramą, jeżeli ktoś wejdzie przeze mnie będzie zbawiony. Te słowa ukazują najgłębszą i najświętszą symbolikę aktu otwierania i zamykania Drzwi Świętych, drzwi serca i umysłu, a więc drzwi całego naszego życia, bo tylko przez Chrystusa i z Chrystusem prowadzi droga do zbawienia. Podczas Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia Drzwi Święte stały się Bramą Miłosierdzia dla tych wiernych, którzy je przekraczali z wiarą. Bowiem, jak to określił Ojciec Święty Franciszek, każdy wchodzący będzie mógł doświadczyć miłości Boga, który pociesza, przebacza i daje nadzieję. Będzie mógł uzyskać odpuszczenie grzechów łącząc przekroczenie Drzwi Świętych z sakramentem pojednania, uczestnictwem we Mszy św., wyznaniem wiary, modlitwą w intencji posługi Ojca Świętego a także z refleksją nad miłosierdziem.

Pięknym wyrazem tego jest wasza obecność na tej Mszy św. Przez Święte Drzwi, godnie ustrojone z herbem Roku Świętego przynieśliście sprawy osobiste i troski wspólnot, ognisk życia rodzinnego, środowisk pracy i nauki. Przechodząc przez nie liczyliście na Boże wspomożenie, dźwignięcie się ku górze i oczyszczenie z tego, co umniejsza dobro, które przecież powinno stanowić podstawę ludzkich wspólnot. Przez oświęcimską Porta Sancta (Brama Święta) przenieśliśmy także modlitwy za parafię, za miasto Oświęcim, za naszą Diecezję i całą Ojczyznę, za instytucje, które tworzą fundament niepodległej Rzeczypospolitej. Prowadzeni dobrą ręką Matki Miłosierdzia idźmy nadal drogą kończącego się już Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia. Niech na niej towarzyszą nam słowa, które każdego dnia w godzinie miłosierdzia biegną przez świat – dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas i całego świata. W Roku Miłosierdzia cały Kościół nieustannie modli się i prosi Boga o miłosierdzie dla wszystkich ludzi, woła do Boga o miłosierdzie wobec wielorakiego zła, jakie ciąży nad ludzkością i jakie jej zagraża. Im bardziej świadomość ludzka ulegając sekularyzacji traci poczucie sensu samego słowa miłosierdzie, im bardziej oddalając się od Boga, oddala się od tajemnicy miłosierdzia, tym bardziej Kościół ma prawo i obowiązek odwoływać się do Boga miłosierdzia wołaniem wielkim. W czytanym dziś fragmencie Ewangelii św. Łukasz przedstawia pobudzającą do refleksji biblijną wizję historii i przytacza słowa Jezusa mówiącego do uczniów, aby się nie lękali, lecz ufnie znosili trudności, niezrozumienie a nawet prześladowania, aby trwali w wierze w Niego. Nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach, to najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec. Kościół pomny tej przestrogi od początku żyje modlitwą i czeka na powrót Pana. Odczytuje znaki czasu i ostrzega wiernych przed pojawiającymi się wciąż ideami, także mesjanistycznymi, które mówią o bliskim końcu świata. W istocie historia ma swój bieg i należą do niego również ludzkie dramaty i klęski żywiołowe. Jednak w historii urzeczywistnia się także plan zbawienia, który Chrystus już wypełnił przez swe wcielenie, śmieć i zmartwychwstanie. Tę tajemnicę Kościół niestrudzenie głosi i uobecnia, przepowiada słowo Boże, sprawuje sakramenty i daje świadectwo miłości.

Drodzy bracia i ukochane siostry, odpowiadajmy na wezwanie Chrystusa, aby stawiać czoło codziennym wydarzeniom z ufnością w Jego opatrznościową miłość. Starajmy się o coraz lepszą przyszłość, choć może się wydawać mroczna, ponieważ Syn Boży, który wszedł w ludzką historię aby mogła osiągnąć swoje transcendentne spełnienie, jest jej alfą i omegą, początkiem i końcem. Bóg gwarantuje nam, że w każdym choćby małym, lecz szczerym uczynku miłości zawiera się cały sens wszechświata i że ten, kto nie waha się stracić swojego życia z Jego powodu odnajdzie je w pełni. Wiara, która działa w duchu miłości jest najlepszym lekarstwem na dążącą do zatracenia mentalność współczesności. Św. Augustyn uczy, że tylko ten okaże się miłosierny, kto najpierw sam doświadczy Bożego miłosierdzia. Bóg sprawia, że słońce świeci nad dobrymi i złymi, a deszcz spada na sprawiedliwego i niesprawiedliwego. Któż więc nie doświadcza miłosierdzia Bożego? Do istnienia każdej zdrowej społeczności niezbędni są ludzie miłosierni. Rozpoznajemy ich po wrażliwości na ludzką biedę, po tym, że potrafią ją dostrzec i pospieszyć z pomocą. Miłość miłosierna będzie zawsze konieczna także w najbardziej sprawiedliwej społeczności. Należy się także moi drodzy cieszyć i zauważyć to, że pośród wszystkich trudności jakich doświadczamy i nieszczęść ludzkości dzieje się bardzo dużo dobrego, że wielu ludzi potrzebujących drugiego człowieka otrzymuje pomoc, która jest owocem właśnie miłosierdzia Bożego w nas.

Zamykając Bramę Miłosierdzia pomyślmy o naszym życiu. Ono kiedyś dopełni się i zamknie, tak jak zamkną się drzwi naszego życia, bo nic nie może wiecznie trwać na ziemi. Wszystko na ziemi ograniczone jest przemijalnością, dlatego nie odkładajmy na później tego co najważniejsze i za co warto dać życie. Podziękujmy dziś Chrystusowi za ten szczególny czas łaski, Boże miłosierdzie jest na wyciągnięcie ręki, tyle mamy środków by z niego skorzystać.

Na koniec zwróćmy oczy nasze na Maryję. Ona jest Tą, która w sposób szczególny i niepowtarzalny doświadczyła miłosierdzia. Ale też w wyjątkowy sposób okupiła ofiarę serca swój udział w objawieniu się miłosierdzia Bożego, dlatego nazywamy Ją Matką Bożego Miłosierdzia. Doświadczywszy miłosierdzia została powołana do tego, aby przybliżyć ludziom tę miłość, jaką Chrystus przyszedł im objawić, miłosierną miłość, którą obejmuje cierpiących i ubogich, pozbawionych wolności i niewidomych, uciśnionych i grzeszników. To objawienie niezwykle owocne, bo opiera się na wrażliwości macierzyńskiego serca i zdolność do docierania, do tych, którzy tę miłosierną miłość najłatwiej przyjmują ze strony matki. Jezu ufam Tobie. Amen

(tekst nieautoryzowany)