Droga Krzyżowa w intencji ofiar obozów zagłady 2015

08.11.2015 r.

brz 2015 1

Tradycja Drogi Krzyżowej w byłym niemieckim obozie zagłady w Brzezince zrodziła się po pielgrzymce Ojca Świętego Jana Pawła II w Oświęcimiu w dniu 7 czerwca 1979 r. Z inicjatywy dziekana oświęcimskiego ks. prał. Kazimierza Górnego oraz oświęcimskiego i krakowskiego KIK powstała szlachetna inicjatywa, aby w miejscu sprawowania Eucharystii przez Papieża Polaka na terenie byłego obozu zagłady w Brzezince, co roku gromadzić się na nabożeństwie Drogi Krzyżowej w intencji Ofiar obozów koncentracyjnych.

Co roku więc przybywają wierni w pierwszą niedzielę po Dniu Zadusznym do Birkenau, aby w miejscu zagłady tak wielu więźniów z różnych narodów, wyznań i języków modlić się o łaskę szczęśliwej wieczności dla pomordowanych, o pociechę dla żyjących więźniów oraz o pokój na świecie.

Od wielu lat przygotowaniem tego nabożeństwa zajmuje się parafia Matki Bożej Królowej Polski w Oświęcimiu - Brzezince.

Tekst Drogi Krzyżowej

Na początku naszej modlitwy wysłuchajmy stów Papieży, którzy w tym miejscu dali świadectwo pamięci o ofiarach tego obozu:

Św. Jan Paweł II, Oświęcim-Brzezinka 7 VI 1979r powiedział:

Stoimy u progu miejsca, "które było zbudowane na zaprzeczeniu wiary - wiary w Boga i wiary w człowieka - i na radykalnym podeptaniu już nie tylko miłości, ale wszelkich oznak człowieczeństwa, ludzkości" - miejsca "które było zbudowane na nienawiści i na pogardzie człowieka w imię obłąkanej ideologii..., które było zbudowane na okrucieństwie" .... zwycięstwo przez wiarę i miłość odniósł w tym miejscu człowiek, któremu na imię Maksymilian Maria. . Odniósł duchowe zwycięstwo, podobne do zwycięstwa samego Chrystusa, ...Zapewne wiele zostało tu odniesionych podobnych zwycięstw... Pragniemy ogarnąć uczuciem najgłębszej czci każde z tych zwycięstw, każdy przejaw człowieczeństwa..."

Papież Benedykt XVI, Oświęcim - Brzezinka 28.05.2006 r. mówił w tym miejscu:

Jan Paweł II był tu jako syn polskiego narodu. Ja przychodzę tutaj jako syn narodu niemieckiego i dlatego muszę i mogę powtórzyć za moim poprzednikiem: Nie mogłem tutaj nie przybyć. Przybyć tu musiałem. Był to i jest obowiązek wobec prawdy, wobec tych, którzy tu cierpieli, obowiązek wobec Boga; jestem tu jako następca Jana Pawła II i jako syn narodu niemieckiego - syn tego narodu, nad którym grupa zbrodniarzy zdobyła władzę przez zwodnicze obietnice wielkości, przywrócenia honoru i znaczenia narodowi, roztaczając perspektywy dobrobytu, ale też stosując terror i zastraszenie, by posłużyć się narodem jako narzędziem swojej żądzy zniszczenia i panowania. Tak, nie mogłem tu nie przybyć.

WPROWADZENIE

Pan Jezus dzisiaj również nam mówi: „Kto by chciał iść za mną niech się zaprze samego siebie, niech bierze swój krzyż na każdy dzień i niech mnie naśladuje ".

Przed rozpoczęciem ostatniego etapu swojej Męki, Jezus, w ogrodzie oliwnym, pozostawiony w samotności przez śpiących apostołów, zaczął odczuwać lęk przed tym, co miało Go spotkać. Zwracając się do Ojca, prosił: Jeśli możliwe, niech mnie ominie ten kielich". Ale dorzucił natychmiast: „Nie moja, ale Twoja wola niech się stanie ".

W takim duchu przeżyjmy dzisiaj Drogę Krzyżową na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego w Brzezince ofiarując owoce naszej modlitwy w intencji wszystkich Ofiar KL Auschwitz - Birkenau oraz innych obozów koncentracyjnych i gułagów.

brz 2015 2

Stacja I

(Brama Śmierci) Pan Jezus skazany na śmierć.

Jeszcze przed tygodniem wołali na Jego cześć : Hosanna, hosanna. A teraz od dwóch dni w zawziętości i nienawiści, ochrypłymi od krzyku głosami domagają się Jego śmierci. Jeszcze raz w procesie symbolizującym do dzisiaj wielką nieprawość Skazaniec został przyprowadzony przez rzymskiego żołnierza przed tron Namiestnika Piłata. Stanął pośrodku w czerwonej, pokrwawionej i poszarpanej szacie, w koronie z cierni, ledwie trzymający się na nogach po całonocnych mękach biczowania. Ale w tych zalanych krwią oczach widać było niepokonaną godność człowieka. Piłat nie bardzo był pewien co teraz ma począć ze Skazańcem. Czuł, że jest niewinny, ale w strachu przed utratą władzy wydał Jezusa na ukrzyżowanie.

Obozowa droga krzyżowa:

I oto stoimy w pobliżu Bramy Śmierci przez którą przywożono codziennie (od 1942r) tysiące ludzi skazanych na zagładę. Wydano na nich wyrok: upokorzyć, zakatować, unicestwić.

Papież Benedykt XVI w swojej homilii wygłoszonej w maju 2006 r. właśnie w tym miejscu wspomina: 7 czerwca 1979 r. jako abp. Monachium - Fryzyngi byłem tu wśród wielu biskupów, którzy towarzyszyli Janowi Pawłowi II, słuchali go i modlili się z nim. W 1980 r. powróciłem raz jeszcze na to miejsce zbrodni z delegacją biskupów niemieckich, poruszony ogromem zła i wdzięczny za to, że nad tymi ciemnościami zabłysła gwiazda pojednania. Dlatego też jestem tu dziś: aby prosić o łaskę pojednania - aby prosić przede wszystkim Boga, bo tylko On może otworzyć i oczyścić ludzkie serca; ale również ludzi, którzy tu cierpieli. Modlę się o dar pojednania wszystkich, którzy w tej godzinie naszych dziejów wciąż cierpią.

Panie prosimy otwórz Bramy Twego Królestwa dla tych męczenników XX wieku a nam daj siłę do przeciwstawiania się złu, także do niewydawania niesprawiedliwych i fałszywych ocen, wyroków i sądów.


Krzyż pojednania, który w roku 1980 w imieniu Episkopatu niemieckiego kard. J. Ratzinger ofiarował do celi śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego. Krzyż znajduje sie obecnie  w kościele pw. św. Maksymiliana w Oświęcimiu

Stacja II (rampa)

brz 2015 3

Pan Jezus bierze krzyż na swe ramiona.

Rozwścieczony tłum może już opuścić zaciśnięte pięści, byle jak najszybciej przygotować pochód ze Skazańcem. Krzyż już czeka - wyniosły, potężny, ciężki, jakby miał go dźwigać cały świat. Trzeba się spieszyć, zbliża się Święto Paschy. Żołnierze podali Skazańcowi krzyż. Dziwny to Skazaniec, zachowuje się zupełnie inaczej jak inni w Jego sytuacji. Otworzył Swoje ramiona by przytulić ten krzyż do serca a zrobił to tak, jakby tulił do siebie najdroższy skarb.

Dlaczego on milczy, nie błaga o litość, nie złorzeczy swoim oprawcom. Kim jest ten Jezus z Nazaretu, pytali siebie żołnierze i gapie?

Obozowa droga krzyżowa:

Tam w Jerozolimie i tu w Auschwitz na rampie mieszały się wzajemnie: pokora i nienawiść, milczenie i szyderczy krzyk. Każdy kto przekroczył kolejową rampę dostał od niemieckiego oprawcy swój krzyż: ciężki i bolesny i często nie do udźwignięcia, krzyż obozowej gehenny.

Panie wierzymy, że Chrystusowy Krzyż dał nam zbawienie. I o ten dar zbawienia prosimy dla wszystkich, którzy przeszli przez tę rampę. Zmarłym daj wieczny pokój, żyjącym ukojenie ducha i serca, nam zaś świadomość gorącej modlitwy za ofiary i oprawców.

Stacja III (Dyżurka SSmanów)

brz 2015 4

Pierwszy upadek Pana Jezusa.

Można to było przewidzieć. Wielki krzyż na ramionach Jezusa odebrał Mu resztki sił - po biczowaniu, koronowaniu, nieprzespanej nocy. Czy dojdzie na tę górę? Pytali jedni drugich. Inni śmiali się, drwili, jakby bawiła ich ta krzyżowa droga Skazańca. Patrzcie cudotwórca przywalony drzewem krzyża! Dlaczego teraz nie uczyni cudu? Mówił przecież, że jest Bogiem!

Obozowa droga krzyżowa:

Upadków moralno-fizycznych w tym obozowym piekle było tak wiele, jak wiele istnień ludzkich tu się znajdowało. Ale ogromna większość tych nieszczęśników podnosiła się dalej dźwigając krzyż obozowego życia. To powstawanie posiadało rangę bohaterstwa.

Benedykt XVI w Auschwitz Birkenau nauczał: „Powinniśmy wytrwale, pokornie, ale i natarczywie wołać do Boga: 'Nie zapominaj o człowieku, którego stworzyłeś!'. To nasze wołanie do Boga, winno jednocześnie przenikać i przemieniać nasze serca, aby obudzić ukrytą w nas obecność Boga - by Jego moc, którą złożył w naszych sercach nie została stłumiona i zagrzebana w nas przez muł egoizmu, strachu przed ludźmi, obojętności i oportunizmu.

Wołajmy do Boga, aby pomógł ludziom opamiętać się i zrozumieć, że przemoc nie buduje pokoju, ale rodzi tylko dalszą przemoc - potęgujące się zniszczenie, które sprawia, że w ostatecznym rozrachunku przegrywają wszyscy."

Panie, prosimy za niezłomnych męczenników obozowej gehenny, za trwających tam w wierze, za pocieszających, ocierających łzy i rany, dzielących się kruszyną chleba - obdarz ich swoimi łaskami. A tym, którzy upadli, załamali się, zdradzili, stracili ufność w Wiarę i Miłosierdzie Twoje - przebacz. A nam daj siłę i moc do nieustannego powstawania z grzechów.

Stacja IV (Blok karnej kompanii - obóz dla kobiet)

brz 2015 6

Pan Jezus spotyka Swoją Matką.

Doszli już za mury miasta. W pewnym momencie zauważono, że w tłumie znajduje się Jego Matka. Zrobiła kilka kroków w kierunku Syna i stanęła. Oczy Jej były pełne łez i bólu lecz nic nie powiedziała. Patrzyli w milczeniu na siebie. W tłumie pytano - jak to Matka nie broni Syna? Ale Matka wiedziała, że wielka miłość wymaga wielkiego cierpienia.

Obozowa droga krzyżowa:

Najwięcej na ziemi jest matek cierpiących, tu w obozie było ich apogeum. Bólem rozpaczy cierpiały ich serca za utraconymi dziećmi: tymi bitymi, głodzonymi, utopionymi, zagazowanymi i wreszcie nienarodzonymi.

Matko Bolesna te niewyobrażalne cierpienia matek wzięłaś na spotkanie
z Synem dźwigającym krzyż.

Panie ufamy, że te niewinne dzieciątka zamordowane w obozie wielbią Cię teraz z chórami Aniołów i swoim matkom wypraszają pokój wieczny w Twoim Królestwie.

Gorąco módlmy się także za nasze matki, a szczególnie za matki czuwające i cierpiące przy łóżkach swoich chorych dzieci.

Stacja V (Komora gazowa)

brz 2015 8

Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi

Kolana Jezusa uginały się coraz bardziej. Może nie zdoła wynieść krzyża  aż na Golgotę... Tego obawiali się żołnierze. Ktoś wpadł na pomysł aby skazańcowi pomóc. Ale kto to zrobi? Przecież nie ci co idąc w tym tragicznym pochodzie kpili z Jezusa czekając na Jego potknięcie. Z dala zobaczyli wieśniaka powracającego z pola do domu. Zawołali go i przymusili do pomocy skazańcowi. Szymonowi nie udało się wymówić. Bojąc się rzymskiej straży wykonał ich polecenie. Nie przypuszczał, że gdy opuści ten świat ta jedna sina pręga na ramieniu powstała przy dźwiganiu krzyża, będzie wystarczającym powodem na jego wejście do raju.

Obozowa droga, krzyżowa:

Czy jest to możliwe by człowiek człowiekowi mógł zgotować takie miejsce na ziemi? Miejsce komory gazowej, krematorium. Tak to jest właśnie to miejsce, z którego dumni byli architekci i twórcy tej „fabryki śmierci". W swojej okrutnej „wydajności" była najskuteczniejsza w całej Rzeszy. I na tej golgocie ludzkich cierpień też można było spotkać ewangelicznego Szymona.

Czyż nie byli nimi Stanisława Leszczyńska - bohaterska położna ratująca dzieci nowonarodzone, wielka pisarka katolicka Z. Kossak-Szczucka - pomagająca Żydom, rotmistrz Witold Pilecki doskonały wzorzec jak być wiernym Bogu i Ojczyźnie, oraz wielu bezimiennych. A ich ofiara zapewne milsza była Bogu gdyż dobrowolna.

Panie, tu szczególnie kierujemy naszą modlitwę za naród żydowski. Jak powiedziała Edyta Stein - karmelitanka, że to „Krzyż Zbawiciela został złożony na ramiona Narodu Żydowskiego". Tak i niech ten krzyż przyniesie im zbawienie i pokój wieczny. A nam Boże udziel daru do wyciągnięcia pomocnej dłoni dla dźwigających brzemię cierpienia, głodu i samotności w dzisiejszym świecie.

Stacja VI (Pomnik Męczeństwa Narodów)

brz 2015 9

Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

Żołnierze nie zwracali uwagi na kroczące za pochodem niewiasty. Nie był zagrożeniem dla okrutnej ceremonii i aktu uśmiercania skazańca. Nagle jedna z nich wybiegła z tłumu, ściągnęła z głowy chustę i otarła nią zakrwawioną i zbolałą twarz Jezusa. Słudzy pałacowi chcieli ją odepchnąć - odeszła sama. Dobra, współczująca kobieta. Po chwili spostrzegła, że na chuście jest odbicie twarzy Nazarejczyka. Zwykły, ludzki odruch pomocy cierpiącemu, zacnej Weroniki stał się symbolem odwagi i serdecznego współczucia. Został też nagrodzony już tam, na Krzyżowej Drodze.

Obozowa droga krzyżowa

W pamięci naszej przesuwa się obraz modlącego się papieża Jana Pawła II przy Pomniku Męczeństwa Narodów, który w osiemnastu językach przypomina o martyrologii nie tylko Polaków. Papież - Polak, który już w pierwszej swojej pielgrzymce do ojczystego kraju „nie mógł nie przybyć" do miejsca okrutnej kaźni, morza cierpień, ludzkiego poniżenia, ale też i miejsca w którym doświadczano otarcia łez, heroicznego gestu pomocy, współczucia i cichej modlitwy.

Następca Papieża - Polaka, Papież - Niemiec mówił: „Tak, te tablice upamiętniają losy nieprzeliczonych rzesz ludzi. Ci ludzie wstrząsają naszą pamięcią, wstrząsają naszym sercem. Nie chcą wywoływać w nas nienawiści, ale raczej pokazują jak straszne jest dzieło nienawiści. Chcą, aby rozum uznał zło za zło i je odrzucił, chcą budzić w nas odwagę dobra i opór wobec zła.

Chcą wzbudzić w nas uczucia, które wyrażają słowa włożone przez Sofoklesa w usta Antygony: 'Nie jestem tu, aby razem nienawidzić, lecz by razem miłować'."

Panie, pomóż nam czynić bezinteresowną dobroć wobec bliźnich. Byśmy wiedzieli, że w każdym uczynku miłości odbita jest twarz Chrystusa, a to odbicie pozostaje w każdym sercu i ludzkim sumieniu.

Stacja VII (Komora gazowa i krematorium III)

brz 2015 10

Pan Jezus upada pod krzyżem po raz drugi.

Miasto pozostawało za pochodem. Część idących za Chrystusem zaczęła się nudzić, część zawróciła do domu. Wszystkich ogarnęło zmęczenie. A Jezus z każdym krokiem tracił siły chwiał się. Gdy przystawał popędzano Go. Aż nagle ku niezadowoleniu żołnierzy upadł na kolana, przyciskając mocno do serca krzyż, jakby w obawie jego utracenia. Pomogli mu powstać, a On obejmując krzyż jak skarb powoli ale niezłomnie szedł dalej. Wiedział, że tylko tam na Golgocie dokona zbawienia świata.

Obozowa droga krzyżowa:

Tu w obozie tak jak przed dwoma tysiącami lat mogło się wydawać, że triumfem nad Bogiem stały się ludzkie zbrodnie. Komora gazowa i krematorium mogły być tego dowodem. Ale te gestapowskie metody zabijania nie zniszczyły w więźniach wiary w Boga. Na pryczach, przy pracy, a także w komorach kaźni słychać było modlących się w różnych językach i wyznaniach.

Panie który dajesz nadzieję powstania z upadku nawet wtedy gdy po ludzku jej brak - prosimy daj i nam światło sumienia, daj moc nawrócenia z naszych grzechów i win. Chryste daj łaskę powrotu do Ciebie.

Stacja VIII (Stosy spaleniskowe)

brz 2015 12

Pan Jezus spotyka niewiasty jerozolimskie

W tłumie za Chrystusem podążało kilka niewiast. Ich głośny płacz mieszał się z rytmicznym stukotem żołnierskich sandałów. Niewiasty nie mogły patrzeć jak cierpi Skazaniec i niesie ciężki krzyż. Współczuły nieznajomemu. Nagle Jezus zwolnił kroku, przystanął, zwrócił zbolałą i zniekształconą od ran twarz w kierunku niewiast i rzekł: „Córki Jerozolimskie, nie płaczcie nade mną, ale raczej płaczcie same nad sobą i nad synami waszymi." Przedziwne to słowa. Słowa pociechy a zarazem napomnienia.

Obozowa droga krzyżowa:

Jezus w tych słowach sięga do wszystkich cierpień człowieka: tych jerozolimskich - współczesnych Mu, jak i przyszłego całego ludzkiego świata, w których zapewne mają swój udział dymy krematoryjne unoszące się ze stosów spalanych ludzkich zwłok. Według podań tu właśnie miało spłonąć ciało Edyty Stein z pochodzenia Żydówki - dzisiejszej św. Teresy Benedykty - Karmelitanki.

Panie, który widzisz i wiesz co jest prawdziwą tragedią. Który uczysz, że nie ból ciała ale przegrana duszy jest większym nieszczęściem. Prosimy daj nam łzy mądrego smutku i zbawczego płakania, łzy oczyszczenia dla nas, dla bliskich i pokutujących.


Stacja IX (Sauna)

brz 2015 13

Pan Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci

Sił coraz mniej, Jezus upada po raz trzeci. Żołnierze włóczniami grożą i zmuszają do powstania. Jeden z nich bronią wskazał wzgórze straceń i powiedział, że już niedaleko. Byle tylko Skazaniec dowlókł się żywy na miejsce przeznaczenia. Jeszcze tylko kilkadziesiąt kroków. Wszak, wyrok namiestnika Piłata nie budzi wątpliwości. Tam na górze Trupich Czaszek mają go ukrzyżować.

Obozowa droga krzyżowa

„Sauna" to miejsc radykalnego podeptania wszelkich oznak człowieczeństwa. To miejsce pogardy człowieka i jego godności w imię obłąkanej ideologii. To miejsce zbudowane na okrucieństwie i nienawiści.

Pielgrzymujący do Auschwitz Birkenau Benedykt XVI wzywał: „Zanośmy wołanie do Boga, aby nie zapominał o człowieku właśnie teraz, gdy pojawiają się nowe zagrożenia, gdy w ludzkich sercach zdają się panować na nowo moce ciemności: z jednej strony nadużywanie Imienia Bożego, dla usprawiedliwienia ślepej przemocy wobec niewinnych osób, z drugiej cynizmu, który nie uznaje Boga i szydzi z wiary w Niego. To wołanie skierujmy również do naszych serc."

Panie, który dajesz łaskę nadziei na powstanie z przepaści, który znasz granice człowieka męczonego. Prosimy, daj i nam siły na trudny czas, na beznadziejną samotność i cierpienie. Przekonaj nas Panie, że nie ma takiego upadku by nie było możliwe powstanie. Tam, gdzie my jesteśmy bezradni, Ty działasz cudami.

Stacja X (Komory gazowe, krematoria IV i V)

brz 2015 11

Pan Jezus z szat odarty.

Nareszcie dotarli na Wzgórze Trupich Czaszek. Teraz wypadki potoczą się szybko. Zdążą na pewno z wykonanie wyroku przed zbliżającym się świętem Żydowskiej Paschy. Rytuał krzyżowania był ustalony. Skazańcom zdejmowano szaty, które przypadały w udziale oprawcom. To był ich napiwek. Jezus musiał przeżyć jeszcze jeden ogromny ból. Zdarcie szat przyklejonych do poranionego ciała. Miał stanąć nagim przed szyderco rozbawionymi oprawcami. Stojący wokół gapie nie mogli pojąć spokoju i jakby uległości Skazańca. Mówili do siebie - dziwny to człowiek z tego Galilejczyka.

Obozowa droga krzyżowa:

Więźniowie tutejszego obozu zagłady również doświadczali bólu ogołocenia nie tylko materialnego, fizycznego ale i moralnego. Doświadczali pogardy wobec dostojeństwa męki i tajemnicy śmierci. Przestawali być ludźmi o imieniu i nazwisku. Stawali się numerami, zakwalifikowanymi do pracy, doświadczeń, a ostatecznie do krematorium. Ci których droga do krematorium była krótka, gdyż szli na śmierć tuż po selekcji, numeru nie zdążyli otrzymać.

Panie z szat odarty, Boże krzywdzonych, głodnych, bitych i poniewieranych - przyjmij ich do Twego Królestwa. Spraw aby ich ofiara zaowocowała zwycięstwem prawdy, miłości i pokoju a nam daj mądrość i siłę troski o to, co święte i godne w każdym człowieku.

Stacja XI (Stawek)

brz 2015 14

Pan Jezus przybity do krzyża.

Jeden z żołnierzy powalił Skazańca na ziemię. Obok położono krzyż. Jezus z największym wysiłkiem walcząc z bólem, położył ręce i nogi na ramionach krzyża. Oprawcy ogromne gwoździe wbijali w ciało. Słychać było miarowe uderzenia młotów mieszające się z płaczem stojących w pobliżu kobiet i dzieci, oraz drwinami Faryzeuszy. Właśnie oni pilnowali, by wszystkie czynności okrutnego ceremoniału były wykonane dokładnie. Żeby nie było żadnych wątpliwości co do tego że Jezusa z Nazaretu ukrzyżowano.

Obozowa droga krzyżowa:

„Wszystko się kończy, więc i cierpienia się skończą"- pocieszał umierających w bunkrze głodowym święty Maksymilian. Dla wielu istnień ludzkich końcem tej drogi krzyżowej XX wieku była sadzawka i ziemia na której teraz stoimy.

Panie, który znasz twarze i imiona zamęczonych spraw aby ich śmierć przyniosła prawdziwe zwycięstwo dobra i zgody między narodami, a nam daj ducha miłości byśmy umieli powstrzymywać gniew, darować urazy, przebaczać, opowiadać się po stronie prawdy, miłości i solidarności między ludzkiej.

Stacja XII  (Szpital obozowy, obóz Romów)

brz 2015 15

Pan Jezus umiera na krzyżu

Wszystkie trzy krzyże skazańców, w tym krzyż Jezusa zostały osadzone w ziemi. Ból konających był nie do opisania. Dwaj łotrzy konając wykrzykiwali swój ból i błagali o litość skrócenia męki. Jezus cierpiał w milczeniu. Pod krzyżem stanęła jego matka, kilka innych niewiast i Jego uczeń Jan. Patrzyli w bolesnym milczeniu na konającego Jezusa. Zaś gapie, przekrzykiwali się wołając: „Jeżeli jesteś Synem Bożym stąp z krzyża, a uwierzymy Ci!" albo „Jednych wybawiał, a sam siebie nie może uwolnić". Nagle Chrystus z krzyża odpowiedział: „Ojcze odpuść im bo nie wiedzą, co czynią". Po chwili spojrzał na Swoją Matkę i Jana, a Jego popękane z gorączki i bólu usta z trudem wypowiedziały: „Matko oto Syn Twój. Synu oto Matka Twoja". A w ostatnim tchnieniu zawołał donośnym głosem: „Ojcze w Twoje ręce oddają ducha mego. Wykonało się". Po trzech godzinach konania na krzyżu, oddał za nas życie.

Obozowa droga krzyżowa

Auschwitz w dziejach świata stał się największym zakładem uśmiercania ludzi, a zarazem największym cmentarzyskiem. Rozważając XII stację Drogi Krzyżowej, mamy obowiązek przypomnieć w tym miejscu zagładę Cyganów.

Benedykt XVI stojąc przed tablicą w języku Sinti i Romów, gorzko oznajmił: „Również ten lud, wędrujący pośród innych narodów, został skazany na zagładę. W ideologii, w której liczył się tylko zysk wymierny, a wszystko inne, według niej uważane było za lebensunwertes Leben - życie bezwartościowe, naród ten uważany był za niepotrzebny element historii powszechnej".

Panie, odnów w nas pragnienie modlitwy za prześladowców i oprawców, za niszczących godność człowieka, zabijających swobodę myśli i przekonania, a także za ofiary, zwłaszcza te, które utraciły sens wiary i miłości do Ciebie. Błagamy dla nich o Twoje miłosierdzie.

Stacja XIII (Droga średnicowa)

brz 2015 16

Pan Jezus zdjęty z krzyża.

Ciało Jezusa zostało zdjęte z krzyża i oddane Matce. Na ziemi leżały porozrzucane gwoździe, młotek, korona cieniowa ze śladami krwi. Oprawcy uciekli z przerażenia nie rozumiejąc dziwnych znaków pojawiających się. na niebie.

Matko Bolesna trzymająca w ramionach ciało ukochanego Syna - czy można słowami opisać Twą boleść?

Modlitwa:

Panie Jezu po śmierci otoczyły Cię kochające osoby, wierni po krzyż, wierni aż do grobu. My w głębokiej pokorze ufamy, że wszystkie ofiary tej Golgoty XX w. spotkały po tamtej stronie kochające ręce Maryi, przygarniające ich do Swojego serca.

Matko Bolesna, módl się za nimi i za nami grzesznymi, a kiedy przyjdzie czas odejścia do wieczności, wyjdź nam na spotkanie, Matko. Amen.


Stacja XIV (Planowana nowa komendantura)

brz 2015 17

Pan Jezus złożony do grobu.

Było już późno. Uzyskawszy zgodą Piłata na zabranie ciała Chrystusa, Józef z Arymatei i Nikodem owinęli go w płótno i pochowali w wykutej grocie, która znajdowała się nieopodal miejsca ukrzyżowania. Zapadał zmrok, wszyscy spieszyli się na Święto Paschy. Tak skończył się pogrzeb Skazańca - naszego Zbawiciela i Króla Wszechświata.

Modlitwa:

Kończąc Drogę Krzyżową razem z Tobą Chryste, kierujemy nasze wielkie błaganie do Boga Ojca o pokój na świecie, o pokój i sprawiedliwość w naszej Ojczyźnie i między narodami, o prawa człowieka do godności i wolności wiary. A słowo Auschwitz niech będzie zawsze groźną przestrogą dla całego świata.

Panie pomóż nam odważnie i godnie przejść przez życie, byśmy kiedyś po śmierci razem z Tobą mogli doczekać blasku chwalebnego zmartwychwstania, Amen.

brz 2015 18

Podziękowanie

Bogu niech będą dzięki za ten święty czas naszej modlitwy. Za tę wspólnotę zjednoczoną wokół tych, którzy w tym miejscu oraz w innych miejscach kaźni, skazani zostali na niebyt. Głęboko wierzymy, że żyją w pokoju z TYM, który jest Panem życia i śmierci, Zmartwychwstałym Zbawicielem. Nie wszystko się skończyło. Po trudach i cierpieniach czeka nas chwała zmartwychwstania i nowe życie.

Pragniemy wyrazić serdeczne podziękowanie ks. kan. Józefowi Święcickiemu i parafii Matki Bożej Królowej Polski w Brzezince za przygotowanie tego nabożeństwa.

Klubowi Inteligencji Katolickiej z Oświęcimia za prowadzenie rozważań Drogi Krzyżowej. Panu Henrykowi Ekiertowi za przygotowanie tekstu Drogi Krzyżowej.

Dziękujemy za obecność i modlitwę wszystkim kapłanom, siostrom zakonnym,  służbie liturgicznej oraz Wszystkim uczestnikom tego pasyjnego nabożeństwa przybyłym z różnych stron Polski

Dziękujemy Dyrekcji i pracownikom Muzeum, Strażakom i Policji czuwającym nad bezpieczeństwem.

GALERIA

Zdjęcia: Jadwiga Kamińska