Zdjęcia z 29.04.2014 r.

 uzdrowienie 29 04 2014 2

uzdrowienie 29 04 2014 16

uzdrowienie 29 04 2014 22

uzdrowienie 29 04 2014 43

uzdrowienie 29 04 2014 52

uzdrowienie 29 04 2014 64

uzdrowienie 29 04 2014 76

uzdrowienie 29 04 2014 92


Kto właściwie uzdrawia?

Być może wielu uczestników lub ci, którzy słyszeli o Mszy z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie zastanawiało się nad odpowiedzią na to pytanie. Myślę, że problem niezrozumienia tego, co dzieje się w Kościele podczas liturgii – choćby podczas Mszy świętej – wynika nie tylko z braku zrozumienia ale i z braku wiary, że w tej świętej przestrzeni działa sam Chrystus, posługując się od samego początku słabym narzędziem jakim jest człowiek. Podobnie jak Maryja w Kanie Galilejskiej, która zabłysnęła kobiecą intuicją i wypowiedziała to ważne zdanie: Uczyńcie, co wam mówi Syn – tak i tu, podczas modlitwy. której przewodniczy kapłan, w centrum zainteresowania i działania jest zawsze CHRYSTUS.

Już po raz drugi w naszym kościele odbyło się modlitewne czuwanie z modlitwą o uzdrowienie. Jak dotąd przewodniczył jej o. Teodor Knapczyk z Prowincji Matki Bożej Anielskiej Ojców Franciszkanów w Krakowie, który jest koordynatorem ewangelizacji w tejże prowincji. I chociaż możliwość przewodzenia takiej modlitwie ma każdy kapłan na mocy sakramentu święceń, to jednak, jak uczy doświadczenie duszpasterskie, z wieloma trudnymi sprawami, świadectwem słowa i życia do wiernych i kapłanów jednej wspólnoty parafialnej, lepiej dociera kapłan na co dzień z nią nie związany. Stąd o posługę podczas modlitwy o uzdrowienie i uwolnienie został poproszony o. Teodor. Jak sam podkreśla, nie jest on uzdrawiaczem, jak często bywa określany przez zainteresowanych, ale sługą jedynego Uzdrowiciela. To On – Jezus Chrystus – uzdrawia w ustanowionych przez siebie sakramentach, przede wszystkim w sakramencie pokuty i pojednania oraz w Eucharystii. Dlatego u początku każdego spotkania modlitewnego jest możliwość skorzystania ze spowiedzi, a jego centralnym punktem jest Msza święta.

Na modlitwie gromadzą się ludzie z różnych powodów: jedni szukają drogi powrotu do wspólnoty z Chrystusem, którego odrzucili na jakimś etapie swojego życia; inni wołają do Jezusa o ratunek dla kogoś bliskiego – dziecka lub współmałżonka; są tacy, którzy we wspólnocie wiary i modlitwy szukają umocnienia czy nawrócenia; nie brak też i takich, którzy przychodzą z ciekawości. To co zdumiewa w pierwszym momencie to ilość wiernych wypełniających świątynię. To się powtarza wszędzie, jak mówi o. Teodor, czy to na południu, czy nad morzem, wszędzie taka modlitwa gromadzi wielu ludzi, których nie ubywa, ale ciągle przybywa. Jednak wśród takiej rzeszy szukających u Jezusa pomocy i wsparcia, potrzeba oczyszczenia intencji, wypracowania ducha prawdziwej modlitwy. Dlatego podczas ostatnich dwóch spotkań podejmowaliśmy refleksję nt. modlitwy, na podstawie ewangelicznego przekazu o modlących się w świątyni faryzeuszu i celniku.

Niejednokrotnie w Ewangelii czytamy o sytuacjach, w których widzialne cuda i znaki czynione przez Jezusa, u jednych wzbudzały sensację, u innych odkrywały ducha niewiary i wątpliwości. Bardzo ważną postawą podczas takiej modlitwy jest WIARA. Pamiętamy pochwały wobec postawy wiary i otwarcia, jakie Jezus adresował w odniesieniu do uzdrowionych osób: Twoja wiara cię uzdrowiła albo Tak wielkiej wiary nie spotkałem w Izraelu…. Dlatego wielokrotnie powtarza się sytuacja paralityka, któremu Chrystus najpierw uzdrowił serce: Odpuszczają ci się twoje grzechy. Dopiero po oczyszczeniu serca, potwierdził swoją wszechmoc uzdrowieniem zewnętrznym. Dzisiaj wierzący nieraz szukają natychmiastowego znaku od Boga, chcą natychmiastowej interwencji Boga, ale sami nie są zdolni do natychmiastowego NAWRÓCENIA. Jest to problem wielu uczestników takiej modlitwy. Ci, którzy systematycznie biorą udział w takiej modlitwie są formowani do właściwej postawy wobec Zbawiciela, który także dziś przechodzi między nami, by nas uzdrawiać, wypędzać złe duchy, by w obecnych warunkach umacniać nas na drodze wiary.

Wielką radość i nadzieję budzi w sercach obecność na Mszach św. o uzdrowienie ludzi młodych poszukujących, pogubionych, nierzadko podtapianych przez fale współczesności, czasem obecnych z własnej woli, zachęconych albo też przyprowadzonych przez kogoś innego. To wielka szansa na powrót do Kościoła, szansa na odkrycie i zrozumienie planu Boga, który został przygotowany dla każdego i każdej z nas. Adoracja Najświętszego Sakramentu po sprawowanej Eucharystii, która daje odczuć wiernym atmosferę Wieczernika w dniu Pięćdziesiątnicy, jest okazją do takiej refleksji. Kierując swój wzrok na Jezusa pod postacią chleba, dostrzegamy nasze braki i uwiązania, które krępują naszego ducha wiary. To właśnie wtedy, na kolanach, z rękami wzniesionymi do Pana, „żebrzemy” o łaskę. Karteczki z zapisanymi intencjami świadczą jak wiele jest naszych potrzeb, z których i tak większość pozostaje w ludzkich sercach.

Nie można pominąć faktu, że organizacja takiego spotkania wymaga zaangażowania ludzi ofiarnych, nie szczędzących sił oraz czasu. Jest zaangażowanie widoczne czy słyszalne, ale jest też i to niedostrzegalne gołym okiem, a jakże nieraz wyprzedzające – to modlitwa w intencji prowadzącego i owocności spotkania, zanoszona choćby przez członków Grupy Modlitewnej Odnowy w Duchu Świętym, czy też indywidualna modlitwa ludzi dobrej woli. To czas i entuzjazm młodzieży przygotowującej śpiewy czy też ochotna posługa na parkingu, oraz podczas liturgii. Nie sposób nie wspomnieć o kapłanach, którzy już długo przed nabożeństwem, a często także podczas jego trwania służą w konfesjonale, przygotowując ludzkie, zranione serca do przyjęcia łaski. Ten wspólny trud oddają oni Panu, który jest ich jedyną nagrodą.

Mamy nadzieję, że taka forma spotkań modlitewnych we wspólnocie posłuży wielu wiernym do odkrycia na nowo wartości chrztu oraz jego owoców w ich życiu i poprowadzi do świadectwa wiary, którego tak potrzeba dziś naszym parafiom i rodzinom.

Następne Msze święte z modlitwą o uzdrowienie w ciągu najbliższego półrocza będą odprawione w naszym kościele: 29 kwietnia oraz 24 czerwca o godz. 1830 (wtorki). Warto podać ich terminy wcześniej do wiadomości tym siostrom i braciom, o których wiemy, że potrzebują takiego doświadczenia i modlitwy.

Oczekujemy także świadectw o otrzymanych łaskach, które jeszcze bardziej wzmocnią wiarę wątpiących i skłonią do dziękczynienia Bogu za dzieła, których dokonuje nieustannie, także dzisiaj, pośród wierzących .

Ks. Grzegorz Kierpiec